Dostęp oraz swoboda w zakresie obrotu informacją to jeden z fundamentów bezpiecznego bytu i rozwoju każdego człowieka. Wymiana informacji i komunikowanie się to przecież jedno z narzędzi, przy pomocy których budowaliśmy i ciągle staramy się ulepszać ludzką cywilizację.
Formalnie na mocy konstytucji, ustaw szczegółowych oraz ratyfikowanych umów międzynarodowych każdemu przysługuje wolność informacyjna. Wolność ta obejmuje wolność otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe.
Jednak jak stanowią przepisy szczegółowe, korzystanie z tych wolności może podlegać wymogom formalnym, warunkom, ograniczeniom i sankcjom, jakie są przewidziane przez ustawę i są uznawane za niezbędne w społeczeństwie demokratycznym:
- w interesie bezpieczeństwa państwowego,
- w interesie integralności terytorialnej lub bezpieczeństwa publicznego,
- ze względu na konieczność zapobieżenia zakłóceniu porządku lub przestępstwu,
- z uwagi na ochronę zdrowia i moralności, ochronę dobrego imienia i praw innych osób
- ze względu na zapobieżenie ujawnieniu informacji poufnych lub na zagwarantowanie powagi i bezstronności władzy sądowej;
- ze względu na prawa państw do wprowadzania procedur wydawania dla przedsiębiorstw radiowych czy telewizyjnych.
Do tego należy dodać istnienie różnych barier informacyjnych (np. językowych, związanych ze słabością systemów edukacji czy dystrybucji informacji). Dostrzec należy również różne formy autocenzury. Jak widać tylko w niektórych okolicznościach rozpatrując przypadek demokratycznego państwa prawnego (inne typy państw pomijam ze zrozumiałych względów) z wolności tej możemy korzystać w sposób szeroki.
Wolność informacyjna rozumiana zatem w sposób absolutny jest mitem. Jeżeli natomiast przyjmiemy zasygnalizowane ograniczenia, które moim zdaniem są konieczne dla ochrony innych praw i wolności człowieka, to wówczas możemy uznać, iż mitem nie jest. Jednocześnie należy dodać, że ograniczenia te powinny być poddane różnym formom kontroli (np. sądowej) i stosowane tylko w niezbędnym zakresie.
Reasumując należy stwierdzić, iż prawo do informacji będące składową częścią praw i wolności człowieka w sposób naturalny ograniczane jest innymi prawami np. prawem do prywatności, a w tym ochrony dobrego imienia. W sposób szczegółowy powinien zaś robić to rozważny prawodawca oraz ciekawy świata i innych ludzi etycznie postępujący człowiek.
Dr hab. Włodzimierz Fehler, prof. uczelni (Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach). Autor ponad 140 publikacji poświęconych teorii bezpieczeństwa i bezpieczeństwa wewnętrznego.