Cyfrowy świat “uszyty” na miarę

Według prognoz dla krajów wysoko rozwiniętych, należących do OECD, szacuje się, że średnio 57% wszystkich miejsc pracy może przestać istnieć na skutek automatyzacji; w Polsce jest średnio 40%. Prognozy wskazują także na to, że prawie połowa (47%) zawodów znanych obecnie zostanie zastąpiona pracą maszyn w ciągu najbliższych 25 lat. Dane wskazują, że jesteśmy w trakcie wielkiej bezprecedensowej rewolucji, która tylko z pozoru dotyczy świata technologii. Wierzymy, że przebieg tego procesu zależy w dużej mierze od nas.

Czy zatem cyfryzacja ma swą ciemną stronę? Niewątpliwie tak. Jednak zasadniczy problem polega na tym, że automatyzację produkcji i usług spostrzega się jako zagrożenie podobne do tego jakim były w XVII wieku maszyny tkackie zasilane siłą silnika parowego.

Warto wykorzystać ów nieodwracalny proces „biznesowej racjonalizacji” jako przyczynek do kreacji nowych profesji opartych na zupełnie nowych modelach biznesowych. Dzięki temu procesowi przejdziemy jako Świat i Polska „suchą stopą” przez nie tylko technologiczne ale i społeczne meandry cyfryzacji. Proces ten musi być oparty na zauważeniu i zaspokajaniu nowych, dotychczas niedostrzegalnych potrzeb globalnych rynków, a usługi cyfrowe będą kluczem do nowych rynków i konsumentów.

Chaotyczne, nieprzemyślane i krótkowzroczne procesy cyfryzacyjne nie tylko będą generować dodatkowe koszty ale przede wszystkim mogą wpłynąć na podporzadkowanie wielu obszarów funkcjonowania państw w gospodarek przez korporacje. Scenariusz tryumfu wielkich cyfrowych korporacji nad małym biznesem jeszcze się nie sprawdził. Stoimy na stanowisku, że jest możliwa cyfryzacja w duchu idei dystrybucjonizmu w którym podstawą życia gospodarczego są małe i średnie przedsiębiorstwa. Wzmocniona dzięki temu klasa średnia stanowi fundament stabilności i dobrobytu.

Nie jest możliwy rozwój społeczeństwa informacyjnego i funkcjonowanie jego narzędzi bez stabilnego zaopatrzenia w energię. Nowoczesna, wydajna, efektywna i zbilansowana energetyka stanowi klucz do powodzenia wszelkich procesów cyfryzacji.


Najprościej można by stwierdzić, że cyfryzacja to proces powszechnego wykorzystywania technologii teleinformatycznych we wszystkich dziedzinach ludzkiej aktywności. Procesów związanych z cyfryzacją nie można jedynak zredukować do zagadnień związanych z informatyką. Odciskają one swoje piętno na kulturze, ekonomii i ludzkiej mentalności. Wpływają więc w istotny sposób na życie jednostek i ludzkich zbiorowości. 

Rzeczowość a nie bezwarunkowa afirmacja

Gdy w latach 80-tych XX w. w milionach domów na całym świecie pojawiły się pierwsze mikrokomputery jako źródło rozrywki, mało kto brał pod uwagę fakt, że za kilka dekad technologiczni następcy wtedy kupowanych „zabawek” staną się głównym narzędziem pracy i kontaktów ze światem, bez którego praca byłaby niemożliwa. Gdy w latach 70-tych ubiegłego wieku grupa studentów postanowiła stworzyć pierwsze systemy operacyjne i powołać ruch wolnego oprogramowania, mało kto spodziewał się, że miliardy miniaturowych komputerów wyposażone w jedno z otwartych tego typu rozwiązań staną się głównym narzędziem międzyludzkich relacji na odległość. Analizując te fakty łatwo wpaść w afirmację nowymi technologiami. Jednak twórczość Orwella o świecie powszechnej inwigilacji czy wizje Zajdla o systemach klasyfikacji i oceny obywateli były przez wielu traktowane nie jako ostrzeżenie lecz intelektualna rozrywka. Atomizacja społeczna, problemy z nawiązywaniem relacji, zaburzenia psychiczne, fasadowość relacji i kwestie bezpieczeństwa cyfrowego to zjawiska, które kładą się cieniem na procesie bezrefleksyjnej cyfryzacji. A czekają nas kolejne wyzwania, do których należy zaliczyć kwestie rozwoju nowoczesnej energetyki opartej na przepływie informacji o zapotrzebowaniu i rezerwach energii na poziomie lokalnym oraz rozwiązania technologicznej kwestii energochłonności systemów teleinformatycznych.

Obietnica lepszej przyszłości

Powtarzana od dekad obietnica lepszego cyfrowego i innowacyjnego świata stanowiła główny mechanizm modernistycznej transformacji. Była wręcz tej transformacji paradygmatem. Jednak świat triumfu społecznościowych mediów – cyfrowych atrap międzyludzkich relacji, świat ciągłej dostępności i zaniku prywatności doprowadził bezprecedensowego spustoszenia wpływając na kształt publicznej debaty i przechylając wyborczą szalę. Jak sprawić aby świat jedynek i zer był ponownie zero – jedynkowy w kontekście oddzielenia prawdy i fałszu? Jaką kolejną obietnicę może zaoferować świat cyfrowy? Wydaje się, że lista pomysłów jest wyjątkowo krótka. Cyfrowy model świata oparty na homogenizacji będzie niewątpliwie (o ile zwycięży) światem korporacyjnej unifikacji, w którym powtarzaną od dekad obietnicę lepszej przyszłości stanowić może jedynie atrapa lokalności. Ważne jest aby ta obietnica nie stanowiła jedynie kolejnego etapu budowy globalnego zunifikowanego społeczeństwa, a stała się realną oddolną inicjatywą małych przedsiębiorstw i świadomych instytucji.

Wydaje się zatem, że zauważona przez nas pilna potrzeba dialogu i wypracowania standardów i zasad nowego cyfrowego świata nie dotyczy wyłącznie sfer technologii, prawa czy „społecznej ergonomii”. Cyfrowy świat przyszłości wymaga holistycznego spojrzenia na kondycję współczesnego człowieka zanurzonego coraz mocniej w świecie technologii, nad którą ciągle będzie miał kontrolę i jako jednostka i jako społeczeństwo.

Wyzwania i paradoksy przyszłości

  • Wydaje się, że świat cyfrowy przyszłości to świat wielu paradoksów. W samym świecie informatyki oddolny proces wyłaniania się nowych usług i spontanicznej sieciowej twórczości zostaje wypierany coraz częściej przez dekretowany ład korporacyjny. Jak doprowadzić do symbiozy tych dwóch światów zachowując podmiotowość jednostek? Jak od nowa zdefiniować kwestię ochrony własności intelektualnej tak aby ochronić twórców, a jednocześnie nie doprowadzić do sytuacji w której nadmierna ochrona powstrzyma rozwój kultury sieciowej stając się barierą do wymiany myśli i idei.
  • Środowisko cyfrowe szybciej tworzy monopole, które wyrastają na ponadnarodowe potęgi. Jak doprowadzić do dywersyfikacji zaspokajania cyfrowych potrzeb i ograniczyć możliwość gromadzenia nadmiernej ilości danych o obywatelach przez podmioty nad którymi nie ma demokratycznej kontroli?
  • W jaki sposób stworzyć kanon kultury cyfrowej definiujący wciąż zmieniający się kod kulturowy niezbędny dla wymiany myśli i generowania nowych idei?
  • Jak znaleźć sposób finasowania twórczości?
  • Wierzymy, że potrzebna jest wielowymiarowa refleksja nad zjawiskami z pogranicza edukacji, twórczości, technologii i biznesu. W miarę możliwości pragniemy stanowić dla tych zagadnień między instytucjonalną jak i indywidualną platformę.

Zasadniczą kwestią stanowiącą fundament naszej działalności jest odpowiedź na pytania:

  • Na ile współczesny cyfrowy świat winien być ustandaryzowany doprowadzając do kulturowej homogenizacji, a na ile lokalny, dzięki czemu cyfrowe osiągnięcia pozwolą na rozwój czy lokalnych kultur, standardów, rozwiązań i produktów?
  • Gdzie jest granica ekspansji globalnego świata, a gdzie możliwość tworzenia lokalnych kulturowych i cyfrowych ekosystemów? Czy jest możliwy świat cyfrowej symbiozy gwarantujący człowiekowi możliwość rozwoju i zachowania swego dziedzictwa?
  • Jak doprowadzić do sytuacji, w której człowiek XXI wieku przy zastosowaniu cyfrowych narzędzi będzie mógł osiągnąć swą pełnię i wykorzystać całkowicie ofiarowany mu potencjał?
  • Jak w cyfrowym świecie niwelującym przestrzeń doprowadzić do renesansu więzi lokalnych i doprowadzić do odrodzenia społeczności?

Kolejne pytania, które warto postawić to:

  • W jaki sposób dana technologia wpłynie na rynek pracy i społeczne postawy?
  • Czy nowe usługi cyfrowe doprowadzą do atomizacji życia społecznego czy jego renesansu?
  • Czy model edukacji przez całe życie doprowadzi do profesjonalizacji?
  • Czy dany model biznesowy, produkt lub usługa ma przyszłość i jak wypadnie w zderzeniu z wielokulturowością współczesnego świata?
  • Czy dana strategia rządu, samorządu, przedsiębiorstwa lub firmy zapewni trwały rozwój i jest zgodna z założonymi standardami?
  • Jak dostrzec i zniwelować ryzyka w cyfrowym gąszczu i jak wdrożyć standardy bezpieczeństwa?

Co robimy?

  • Wyposażamy instytucje publiczne w wiedzę, umiejętności i narzędzia niezbędne dla predykcji zjawisk społecznych, gospodarczych i kulturowych oraz zauważania wzajemnego przenikania tych obszarów.
  • W badaniach i analizach posługujemy się szerokim spektrum opinii i badań w miarę potrzeby także tych realizowanych samodzielnie.
  • Współpracujemy z szerokim gremium ekspertów na poziomie krajowym i międzynarodowym.
  • Budujemy środowisko ludzi chcących włączyć się w dyskusję nad przyszłością i wesprzeć nas swoim doświadczeniem.
  • Opiniujemy i wspieramy tworzenia strategii, polityk i standardów z zakresu polityki cyfrowej. Analizujemy spójność polityk i prawodawstwa w obszarze cyberkultury.
  • Realizujemy działalność wydawniczą i promocję refleksji nad cyberkulturą.
  • Analizujemy zgodność systemów certyfikacji i walidacji kompetencji cyfrowych.
pl_PLPL